Zamknij
Życie zdarza się tylko raz i jest zbyt poważną sprawą, by nie myśleć o nim i brać wszystko "jak leci".  Z kolei  Internet ma to do siebie, że nie chce się czytać wielostronicowych artykułów. Dlatego ideą tej strony (więcej tutaj) jest udostępnianie nagrań dźwiękowych (mp3) i filmów, które wymagają mniejszego wysiłku przy odbiorze, niż słowo pisane. 

Znajdź w menu interesujący Ciebie temat, np.

Miłość
Wiara dla poszukujących
Coś o finansowym bezpieczeństwie

i zacznij kierować swoim życiem. Sterowanie każdą łodzią jest niełatwe, ale na pewno lepsze od dryfowania "z prądem". Nagrań można słuchać w pociągu, autobusie, tramwaju - wystarczy kupić najtańszy odtwarzacz mp3. Stwórz własny pomysł na  naprawdę udane życie.

Po zamknięciu tego panelu, u góry strony, widać link "Dodaj do ulubionych" - naprawdę warto vitae.pl umieścić na swojej liście adresów.

 

 

Jak skorzystać ?

Historia-Świat

Sołonin "22 czerwca 1941"Solon

 Przez lata nauki w szkole słyszy się ciągle o tym że Związek Sowiecki był całkowice nieprzygotowany do wojny z Niemcami, nastawiony wyłącznie pokojowo i nie miał innych zamiarów niż budować komunizm u siebie. Tego obrazu nie mąci atak na Polskę (17 września 1939), wojna z Finlandią (1939-1940), aneksja państw bałtyckich (w porozumieniu z Niemcami), czy ultimatum dla Rumunii i zajęcie Mołdawii (znowu w 1940). Książki Sołonina mówią o tym, że te "drobne" wojenki były po prostu przygotowaniami do wielkiej wojny, której celem miał być podbój całej Europy. ZSRS miał w momencie wybuchu wojny z Niemcami więcej czołgów niż wszystkie pozostałe armie świata razem wzięte ! A czołgów nie używa się w wojnie obronnej.... Co więcej, ciężkie czołgi KV-1 (nie do zniszczenia przez Niemców), czy średnie T-34 były w owym czasie najlepsze na świecie. Dla każdego, kto interesuje się historią. Szukajcie "22 czerwca 1941" oraz "Dzień M" . Ja czytałem drugą, ale może ta pierwsza jest lepsza.

 
"Wyborcza" instruuje SB-ków jak zachować specjalne emerytury
 

informacja za serwisem bibula.pl:

“Gazeta Wyborcza” postanowiła doradzić komunistycznym oprawcom, jak uniknąć obniżenia emerytury. Osoby represjonowane przez reżim są zbulwersowane. Zastanawiają się, czy gazeta, która wyrosła na “Solidarności”, opublikuje poradnik, jak katowani i prześladowani przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa mogą uzyskać odszkodowania.

Gazeta o tzw. solidarnościowym rodowodzie przeciera nowe szlaki. We wczorajszym numerze zamieściła artykuł pt. “Emerytury byłych funkcjonariuszy specsłużb”. Dzięki niemu komunistyczni oprawcy mogą dowiedzieć się, co muszą zrobić, aby ich skandalicznie wysokie emerytury nie zostały obniżone na mocy ustawy z 2009 roku. Dokument ma być pewną formą oddania sprawiedliwości tym, którzy byli represjonowani za czasów komunistycznych, a teraz niestety żyją zazwyczaj w gorszej sytuacji materialnej i bytowej od swoich prześladowców. Na zakończenie poradnika “Gazeta Wyborcza” pociesza czytelników, że ustawa znajduje się w Trybunale Konstytucyjnym i jego negatywne orzeczenie względem jej konstytucyjności “stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia”.

Artykułem zbulwersowani są członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych (OSIR). Janusz Olewiński, przewodniczący zarządu OSIR z Siedlec, nie kryje wzburzenia. – Trudno coś takiego komentować. Jeśli chodzi o tę ustawę, to generałom, którzy pobierali emerytury miesięcznie średnio w wysokości 9570 zł, obniżono je do 8590 złotych. W innym przypadku morderca ks. Jerzego Popiełuszki Adam Pietruszka ma zmniejszone świadczenie z 4500 do 3900 złotych. Są to więc naprawdę śmieszne kwoty – zauważa Olewiński. Podkreśla, że nie wydano jeszcze żadnego poradnika dla osób represjonowanych, które mają głodowe świadczenia emerytalne. – Jeżeli nasz kolega pobiera emeryturę 590 zł, to coś tu jest nie tak. Ja mam natomiast przyznaną rentę z ZUS po wyjściu z więzienia z Kwidzyna, a następnie pobycie w szpitalu, w wysokości 550 złotych. W związku z tym nie wiem, gdzie wystąpić i kto by mógł nam pomóc, bo jesteśmy dyskryminowani materialnie w porównaniu z innymi ludźmi – dodaje.
W jego opinii, publikacje “Wyborczej” pouczające esbeków, jak uniknąć obniżki emerytury, to rzecz haniebna. – To właśnie nasze środowisko oczekuje porady: co robić? A tymczasem oni radzą esbekom. Niech “Gazeta Wyborcza” opublikuje, jak więzieni przez komunistów i represjonowani mogą dochodzić jakiegoś zadośćuczynienia i wsparcia – konstatuje prezes siedleckiego OSIR.

Jacek Dytkowski

http://www.bibula.com/?p=17545


Komentarze użytkowników (0) RSS feed komentarz

Żaden komentarz nie wystawiony

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.7.::.Polish Version - JoomlaPL.com Team © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »