|
informacja za serwisem bibula.pl:
“Gazeta Wyborcza” postanowiła doradzić komunistycznym
oprawcom, jak uniknąć obniżenia emerytury. Osoby represjonowane przez
reżim są zbulwersowane. Zastanawiają się, czy gazeta, która wyrosła na
“Solidarności”, opublikuje poradnik, jak katowani i prześladowani przez
funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa mogą uzyskać odszkodowania.
Gazeta o tzw. solidarnościowym rodowodzie przeciera nowe szlaki. We
wczorajszym numerze zamieściła artykuł pt. “Emerytury byłych
funkcjonariuszy specsłużb”. Dzięki niemu komunistyczni oprawcy mogą
dowiedzieć się, co muszą zrobić, aby ich skandalicznie wysokie
emerytury nie zostały obniżone na mocy ustawy z 2009 roku. Dokument ma
być pewną formą oddania sprawiedliwości tym, którzy byli represjonowani
za czasów komunistycznych, a teraz niestety żyją zazwyczaj w gorszej
sytuacji materialnej i bytowej od swoich prześladowców. Na zakończenie
poradnika “Gazeta Wyborcza” pociesza czytelników, że ustawa znajduje
się w Trybunale Konstytucyjnym i jego negatywne orzeczenie względem jej
konstytucyjności “stanowi podstawę do wznowienia postępowania,
uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia”.
Artykułem zbulwersowani są członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia
Internowanych i Represjonowanych (OSIR). Janusz Olewiński,
przewodniczący zarządu OSIR z Siedlec, nie kryje wzburzenia. – Trudno
coś takiego komentować. Jeśli chodzi o tę ustawę, to generałom, którzy
pobierali emerytury miesięcznie średnio w wysokości 9570 zł, obniżono
je do 8590 złotych. W innym przypadku morderca ks. Jerzego Popiełuszki
Adam Pietruszka ma zmniejszone świadczenie z 4500 do 3900 złotych. Są
to więc naprawdę śmieszne kwoty – zauważa Olewiński. Podkreśla, że nie
wydano jeszcze żadnego poradnika dla osób represjonowanych, które mają
głodowe świadczenia emerytalne. – Jeżeli nasz kolega pobiera emeryturę
590 zł, to coś tu jest nie tak. Ja mam natomiast przyznaną rentę z ZUS
po wyjściu z więzienia z Kwidzyna, a następnie pobycie w szpitalu, w
wysokości 550 złotych. W związku z tym nie wiem, gdzie wystąpić i kto
by mógł nam pomóc, bo jesteśmy dyskryminowani materialnie w porównaniu
z innymi ludźmi – dodaje.
W jego opinii, publikacje “Wyborczej” pouczające esbeków, jak uniknąć
obniżki emerytury, to rzecz haniebna. – To właśnie nasze środowisko
oczekuje porady: co robić? A tymczasem oni radzą esbekom. Niech “Gazeta
Wyborcza” opublikuje, jak więzieni przez komunistów i represjonowani
mogą dochodzić jakiegoś zadośćuczynienia i wsparcia – konstatuje prezes
siedleckiego OSIR.
Jacek Dytkowski
http://www.bibula.com/?p=17545
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|